Poradnik
Jak ograniczyć nieobecności klientów (no-show) w salonie i gabinecie
Nieobecności klientów (no-show) najskuteczniej ogranicza połączenie trzech rzeczy: przypomnienia SMS wysyłanego dzień i kilka godzin przed wizytą, zadatku przy dłuższych lub droższych usługach oraz jasnego regulaminu odwołań, który klient akceptuje przy rezerwacji. Każdy z tych elementów działa osobno, ale dopiero razem zamykają większość furtek, przez które wizyty przepadają bez słowa.
Pusty fotel o 10:00 boli podwójnie. Tracisz przychód z tej godziny, a często także klienta, który chciał przyjść właśnie wtedy i usłyszał, że termin jest zajęty. Poniżej opisujemy, skąd biorą się nieobecności i co w praktyce robią salony, gabinety i studia, które mają ich mało.
Dlaczego klienci nie przychodzą
Większość nieobecności nie wynika ze złej woli. Najczęstsze powody są prozaiczne:
- Zapomnienie. Wizyta umówiona trzy tygodnie temu przez telefon nie trafiła do żadnego kalendarza.
- Zmiana planów bez łatwej drogi odwołania. Klient wie, że nie zdąży, ale musiałby zadzwonić w godzinach pracy, a to krępujące, więc odkłada telefon, aż jest za późno.
- Brak kosztu nieobecności. Gdy wizyta nic nie kosztuje do chwili przyjścia, łatwiej ją zignorować.
- Niejasne zasady. Klient nie wie, do kiedy może przełożyć termin, więc nie robi nic.
Każdy z tych powodów ma swoje lekarstwo, a dobrze ustawiony system rezerwacji online podaje je automatycznie, bez dzwonienia i pisania wiadomości z prywatnego telefonu.
Przypomnienia SMS i e-mail, czyli najtańsza ochrona
Przypomnienie rozwiązuje problem zapomnienia. Sprawdza się układ dwóch wiadomości: pierwsza około 24 godzin przed wizytą, druga 2 do 3 godzin przed. Pierwsza daje czas na odwołanie i ponowne zajęcie terminu, druga łapie osoby, które po prostu nie spojrzały w kalendarz.
Kilka zasad, które zwiększają skuteczność przypomnień:
- Konkret w treści. Nazwa usługi, dzień, godzina, adres i imię osoby, która przyjmie klienta. Wiadomość „Przypominamy o wizycie” bez szczegółów działa słabiej.
- Link do przełożenia lub odwołania. Jeden link, który otwiera wizytę i pozwala wybrać inny termin. Klient, który i tak by nie przyszedł, zwalnia miejsce zamiast przepaść.
- SMS dla każdego, e-mail jako uzupełnienie. SMS czyta się szybciej, e-mail przydaje się do dłuższych instrukcji (np. jak przygotować się do zabiegu).
Przypomnienie o umówionej wizycie to wykonanie umowy z klientem, a nie marketing, więc nie wymaga osobnej zgody marketingowej. Inaczej jest z wiadomościami promocyjnymi, o czym piszemy w poradniku o RODO w systemie rezerwacji. W Umówmy przypomnienia SMS o wizycie wychodzą same według ustawionego harmonogramu, a pula SMS jest częścią planu, bez dokupowania doładowań.
Zadatek przy usługach, które najbardziej bolą
Zadatek dodaje nieobecności koszt. Nie trzeba pobierać go przy każdej usłudze: wystarczy tam, gdzie pusta godzina kosztuje najwięcej. W praktyce to zabiegi długie (koloryzacja, przedłużanie rzęs, tatuaż, sesja zdjęciowa), drogie albo wymagające przygotowania materiałów, a także pierwsze wizyty nowych klientów.
Typowe rozwiązanie wygląda tak: zadatek w wysokości 20 do 30 procent ceny albo stała kwota, pobierany przy rezerwacji online kartą lub BLIK-iem, zaliczany na poczet usługi. Klient, który odwoła wizytę w terminie, dostaje zwrot albo przenosi zadatek na nowy termin. Klient, który nie przyjdzie bez uprzedzenia, zadatek traci.
Zadatek ma w polskim prawie konkretne skutki (art. 394 Kodeksu cywilnego), więc warto go dobrze opisać w regulaminie. Szczegóły, w tym różnicę między zadatkiem a zaliczką, omawiamy w osobnym tekście o zadatku za wizytę. W Umówmy zadatki i płatności trafiają prosto na konto płatności usługodawcy, bez prowizji od klientów po naszej stronie.
Regulamin odwołań, który klient naprawdę widzi
Zasady odwołań działają tylko wtedy, gdy klient zna je przed rezerwacją. Kartka przy recepcji nie wystarcza. Dobra praktyka:
- Krótki regulamin (kilka zdań) widoczny na stronie rezerwacji i w potwierdzeniu wizyty.
- Jeden jasny termin, np. „odwołanie lub zmiana terminu do 24 godzin przed wizytą bez kosztów”.
- Opis, co się dzieje z zadatkiem po terminie i przy nieobecności.
- Możliwość samodzielnej zmiany terminu przez link, aż do granicy z regulaminu, bez dzwonienia.
Ostatni punkt jest ważniejszy, niż się wydaje. Gdy przełożenie wizyty zajmuje dwa kliknięcia, klienci przekładają zamiast znikać, a zwolniony termin od razu widzą inni.
Powiadomienia o zwolnionym terminie
Nawet przy najlepszych przypomnieniach część wizyt zostanie odwołana. Różnica polega na tym, czy termin zostanie pusty, czy ktoś go zajmie. Pomagają powiadomienia o zwolnionym terminie na konkretny dzień lub usługę: gdy ktoś odwołuje wizytę, zainteresowani klienci dostają wiadomość i pierwsza chętna osoba rezerwuje termin. W planach Zespół i Firma Umówmy robi to automatycznie.
Mierz nieobecności, zanim zaczniesz je zmieniać
Bez liczb trudno ocenić, czy zmiany działają. Zapisuj przy każdej wizycie, czy klient przyszedł, odwołał w terminie, odwołał za późno, czy nie przyszedł. Po miesiącu zobaczysz, które usługi, dni tygodnia i godziny są najbardziej narażone, i tam w pierwszej kolejności wprowadzisz zadatek. Raport nieobecności jest w kalendarzu rezerwacji Umówmy w planie Zespół i wyższych.
Krótka lista do wdrożenia w tym tygodniu
- Włącz przypomnienia SMS na 24 h i 2 h przed wizytą, z linkiem do zmiany terminu.
- Wybierz 2 lub 3 usługi, przy których pobierasz zadatek.
- Napisz regulamin odwołań w pięciu zdaniach i pokaż go przy rezerwacji.
- Daj klientom możliwość umawiania się online pod jednym linkiem, który podasz na Instagramie, w Google i na stronie firmy. Jak to zrobić, opisujemy w tekście o przycisku „Umów wizytę”.
Jeśli prowadzisz salon kosmetyczny, salon fryzjerski albo gabinet fizjoterapii, wszystkie te elementy znajdziesz w jednym miejscu w Umówmy. Ceny planów są w cenniku.